środa, 21 maja 2014

WALKA Z CELLULITEM

Ostatnio stwierdziłam, że muszę zmniejszyć cellulit i widoczność rozstępów na pośladkach.
W końcu wzięłam się za siebie i od niedzieli co drugi dzien ćwiczę z Chodakowską. Podobno dużo też dają bańki - tak mi powiedziała kasjerka w Rossmannie, gdy krem się skończy i nie będzie żadnych efektów - sięgnę po bańki ;)) 

Dużo czytałam o różnych kremach, masażach jednak jak zwykle szukając opinii o danym np. kosmetyków znajdziemy takie opinie, które są pozytywne jak i negatywne. 
Postanowiłam, że pójdę do Rossmanna i kupię coś bez czytania opinii i tak się właśnie stało. 

Stwierdziłam, że kupię krem, nigdy wcześniej go nie widziałam w Rossmannie - jeszcze jest wersja zielona.
cena w promocji 12 albo 14 zł - nie pamiętam. 

 no i stwierdziłam, że takie coś do masażu też się przyda - akurat - cena na dowidzenia -ok.6zł




no i w Biedronce za 5.99 w końcu kupiłam Peeling do ciała - ARBUZOWY ;)



jestem ciekawa, czy będą jakieś rezultaty.

Ktoś stosował krem ? ;)
Trzymajcie kciuki, mam nadzieje że dam radę chociaż co drugi dzien ćwiczyć ;) 



6 komentarzy:

  1. ja też walczę i nie poddaję się. cellulit zawsze jest o krok przede mną :/

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ma wersję niebieską z tego Nivelazione - ujędrniający koncentrat - kupiłam z myślą o brzuchu, jako, że 2 mies. urodziłam. I nie jest zły-działa, ujędrnia faktycznie. Cudów nie ma, wiadomo, ale jest całkiem dobry efekt

    OdpowiedzUsuń
  3. używam tego typu produktów i widzę różnicę z tym, że tez ćwiczę i jem zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten peeling musi ładnie pachnąć ;)

    OdpowiedzUsuń