poniedziałek, 22 maja 2017

SALVEQUICK...odpowiednia pora ;-)

Ostatnio miałam okazję testować dzięki STREETCOM  testować plastry opatrunkowe oraz spray na czyszczenie ran.
Teraz wraz z wiosną oraz zbliżającym się latem taki zestaw jest strzałem w 10. Choć w każdym domu zawsze się plastry przydają. 
Ale zacznę od początku.








Sama zawartość paczki już była dla mnie dużym zaskoczeniem, z resztą widać na zdjęciu;[)

Mój numer 1 to  Salvequick na pęcherze i otarcia

Hydrokoloidalne plastry na pęcherze i otarcia Salvequick działają jak dodatkowa warstwa skory. Idealnie przylegają i pomagają zachować odpowiednią wilgotność. Mogą być stosowane profilaktycznie, w celu zapobiegania tworzeniu się pęcherzy i otarć, jak również przyspieszają gojenie już istniejących.
Od wewnętrznej strony:
•  przyspieszają gojenie
•  chronią pęcherze i otarcia
•  pochłaniają nadmiar wilgoci z rany
Od zewnętrznej strony:
•  półprzepuszczalna warstwa poliuretanowa pozwala na odparowanie
•  nadmiaru wilgoci zgromadzonej od wewnątrz plastra
•  zabezpieczają przed brudem, wodą i bakteriami
• bardzo dyskretne (w kolorze skóry) 

Muszę przyznać, że nigdy nie przykładałam jakieś dużej wagi do plastrów, zawsze kupowałam takie najzwyklejsze. Plastry  pozytywnie mnie zaskoczyły, firma posiada szeroką gamę plastrów dla dorosłych jak i dla dzieci. Największym plusem plastrów jest to, że skóra oddycha i nie ma mowy o ślimaczeniu się rany, dodatkowym atutem jest to, że są wodoodporne więc spokojnie można myć naczynia, chodzić na basen, a plastery będą dalej na swoim miejscu i nie będą się odklejać. Również są odporne na brud. Salvequick nie krępują ruchów, wręcz nie czuć, że się je w ogóle ma. Firma pomyślała również o plastrach na otarcia i pęcherze, myślę że dla nas kobiet to idealne rozwiązanie. 
Dlatego warto przemyśleć  każde zakupy.

1 komentarz:

  1. U mnie plasterki- zwłaszcza te na obtarcia są niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń