czwartek, 6 lutego 2014

Wszyscy mają YC Mam i ja ;)

Szukałyśmy z Madzią u nas w mieście YC, ale niestety napotykałyśmy na podróbki, które były malutkie , raz dwa i po zapachu. Ale udało się. Okazało się że w kwiaciarni mają je!!Ale z powodu chwilowego braku musiałyśmy poczekać do końca stycznia. Warto było poczekać !
Oto nasz mały dobytek ;)


BABY POWDER byłam bardzo ciekawa jak pachnie. Bardzo delikatny zapach, wręcz lekko mdły jak dla mnie.

LOVES ME , LOVES ME NOT intensywny zapach, świeży - kwiatowy, czuje się jakbym była w kwiaciarni. Lez najlepsza jest opinia mojego męża - "pachnie jak w kostnicy" zostawiam to bez komentarza ;)

HONEY BLOSSOM - zapach kwiatów, intensywny, ma to coś w sobie

Bardzo lubie to w YC że można je kruszyć i zmieniać zapachy. Dodatkowo mamy już zaopatrzenie w podgrzewacze.
To nie koniec na tych trzech zapachach.....;)

14 komentarzy:

  1. gratuluję :D też mam na nie chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie wszyscy bo ja nie mam! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 1 i 3 znam ;p Baby Powder Honey Blossom jest świetny ;D Ale Baby Powder- nie dla mnie. Jest strasznie ciężki i przytłaczający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baby Powder też mnie zawiódł, sądziłam że zapach będzie inny

      Usuń
  4. ja jeszcze nie miałam tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że udało Wam się je znaleźć u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. HONEY BLOSSOM to jeden z moich ulubionych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Baby Powder mam i był to jeden z pierwszych zapachów ;) lubię choć trzeba ostrożnie go dozować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialam jeszcze ;: :/ bede musiala sie rozgladnac bo wyglada kuszaco ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jakoś nie mogę się jeszcze skusić, żeby je kupić :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)--> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze żadnego z opisywanych przez Ciebie zapachów.

    OdpowiedzUsuń